|
|
|
ul. Gdańska 173-175
85-674 Bydgoszcz |
| |
Aktualności
|
|
WITAMY
WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH HIPOTERAPIĄ NA NASZEJ STRONIE
INTERNETOWEJ I ZAPRASZAMY DO SKORZYSTANIA Z NASZEJ OFERTY!
W OFERCIE
zamieściliśmy aktualny cennik. Informujemy, że opłaty za zajęcia należy
dokonywać do połowy bieżącego miesiąca na konto
Towarzystwa
|
Zwracamy
się z prośbą do wszystkich sympatyków Towarzystwa,
którzy mogliby
wesprzeć naszą działalność przekazując 1% od
podatku dochodowego.
W
tym celu należy na składanych w Urzędzie Skarbowym PIT-ach wpisać
numer KRS
0000120586
Towarzystwa.
Liczymy
na Państwa aktywny udział w przekazywaniu tej informacji
wśród rodziny i
znajomych.
Uzyskane
w ten sposób środki pomogą nam pokryć część
kosztów związanych z prowadzoną
przez nas działalnością a tym samym odciążą również Państwa.
|
|
Mecz na pożegnanie lata - 24.09
To
już nasza tradycja, że lato żegnamy meczem piłki nożnej i
ogniskiem. Tegoroczny mecz odbył się w Ośrodku Rekreacji Konnej w
Myślęcinku,
gdzie wróciliśmy po ponad pięcioletniej przerwie.
Na
murawie tutejszego hipodromu bój stoczyły dwie drużyny -
niebieska i żółta. O zaciętej walce świadczy już sam wynik
6:6. O końcowym
wyniku zadecydowały rzuty karne. Ostatecznie zwycięstwo odniosła
drużyna
niebieskich. Dla dzieci, które nie brały udziału w meczu
odbył się turniej
strzelecki. Wszystkie dzieci zostały nagrodzone medalami: złotymi -
niebiescy,
srebrnymi -
żółci a brązowymi uczestnicy
turnieju.
Po
meczu odpoczywaliśmy przy ognisku, piekąc kiełbaski i
ziemniaki i delektując
się pysznymi
ciastami. Pogoda jak zwykle sprzyjała biesiadzie.
Cieszymy
się że mecze co roku cieszą się dużym powodzeniem i
dzieci chętnie w nich uczestniczą. Możliwość zorganizowania tej imprezy
w
wielkim stopniu zawdzięczmy dotacji z Gminy Osielsko, za co gorąco
dziękujemy! Dziękujemy
również wszystkim, którzy pomagali nam w
organizacji meczu i ogniska:
wolontariuszom, sędzinie Agnieszce, rodzicom i pracownikom Ośrodka
Rekreacji
Konnej.
Czas
imprez się skończył, a przed nami sezon jesienno-zimowy,
który mamy nadzieję minie nam zdrowo i ciekawie. Trudno
jednak nie pokusić się o
słowa BYLE DO WIOSNY!
|
|
Od
1 lipca zapraszamy wszystkich naszych "starych" i nowych
pacjentów na hipoterapię do Ośrodka Rekreacji
Konnej w
Myślęcinku.
Z
dniem 30
czerwca pożegnalismy sie z gospodarzami "Jaśkowej zgrody" w
Czarnówczynie i wrócilismy na nasze dawne miejsce
do
Myślęcinka. Mamy nadzieję, że będziemy mogli tutaj równie
spokojnie i bezpiecznie prowadzić zajęcia hipoterapeutyczne.
Przy
okazji bardzo serdecznie dziękujemy Pani Wiolecie i Panu Januszowi
Kuffel za wielkie serce, życzliwość i goszczenie nas przez ponad pięć
lat na swoim terenie. Dziękujemy nie tylko za możliwość prowadzenia
zajęć i opiekę nad końmi, ale również za umożliwienie
organizowania biwaków i meczy piłki nożnej.
Zawsze będziemy mile wspominać
pobyt w Czarnówczynie! Dziękujemy!
|
|
Kolejny biwak za nami. Z
niepokojem obserwowaliśmy pogodę. Deszcz, który jeszcze rano
padał bardzo
intensywnie przestraszył kilku biwakowiczów, ale i tak
popołudniu stawiła się
dwudziestka dzieci, chętnych do zabawy i spędzenia nocy pod namiotem.
Przy
pochmurnej pogodzie, ale już bez deszczu rozstawiliśmy namioty. Z
pomocą
rodziców nasz biwak szybko był gotowy. Dzieci
również nie próżnowały, pomagały
stawiać namioty i pompowały materace. Po 17-ej wszyscy byli już
ulokowani w
namiotach i zgodnie z planem mogliśmy pójść na podwieczorek.
Na świeżym
powietrzu świeże drożdżówki i herbata smakują bardziej niż
zwykle! Po posiłku
dzieci nie mogły się już doczekać podchodów. Podzieliliśmy
się na dwie grupy i
ruszyliśmy w trasę. Szukając strzałek i znaków kopert dzieci
rozwiązywały
kolejne zadania. Były krzyżówki, zaszyfrowane teksty,
łamigłówki. Trzeba było
wykazać się znajomością roślin, nauczyć się piosenki i przygotować
występ na
ognisko. Na trasie ukryty był również kuferek ze skarbem,
który udało się znaleźć
drużynie pani Violetty i pani Ani.
Ostatnim
zadaniem było znalezienie ukrytych produków
i zrobienie z
nich sałatki. Miło zaskakuje nas zawsze jak chętnie dzieci biorą udział
w tym
zadaniu!
Z sałatką, kiełbaskami i
wszystkim co niezbędne udaliśmy się na
ognisko. Podchody sprawiły, że wszyscy solidnie zgłodnieli, także
kiełbaski i
sałatka znikały w szybkim tempie. Już najedzeni mogliśmy podsumować
podchody i
zaprezentować rozwiązania zadań. Były tez ogniskowe piosenki i zabawy.
Po 22-ej niektóre
dzieci
same dopominały się już o spanie tak więc nie było problemu z
zagonieniem
naszego towarzystwa do mycia i do namiotów.
Nocka
minęła nam całkiem
spokojnie (pomijając kilku nocnych marków). A ranek
przywitał
nas ładną,
słoneczną pogodą zachęcającą do wstania nawet największych
śpiochów. Po myciu zrobiliśmy poranną
gimnastykę i zgłodniali udaliśmy się na śniadanie. Jedzenie pod
chmurką, a własciwie pod błękitnym niebem to była chyba dla wszystkich
duża przyjemność. W każdym razie na brak apetytu nikt nie narzekał.
Naszym
celem było jak
największe zaangażowanie dzieci we wszystkie prace. Przygotowania do
posiłków oraz porządkowanie po nich to wyjątkowa okazja do
tego,
aby dzieci
współpracowały ze sobą, pomagały sobie oraz zdobywały nowe
umiejętności. Fajną okazją do tego było sprzątanie po śniadaniu, kiedy
zadaniem dzieci było umycie i wytarcie naczyń. Miło było patrzeć jak ze
sobą współpracują, a
równocześnie fajnie się bawią.
Również zwijanie
namiotów,
już bez udziału rodziców, wymagało wspólnych
działań małych biwakowiczów.
Uważamy, że taka współpraca, pomaganie sobie, obserwowanie
innych, tworzenie
nowych relacji to najcenniejsze doświadczenia dla
uczestników biwaku, a
tegoroczny dostarczył nam pod tym względem wiele satysfakcji!
Kiedy
namioty zniknęły z pola biwakowego mieliśmy jeszcze dość czasu (przed
przyjazdem rodziców), aby sie pobawić, zagrać w dwa ognie i
zerwać polne kwiaty do ołtarza.
Potem był czas na rodzinny
piknik przy kawie i przywiezionych przez rodziców ciastach.
Na zakończenie
biwaku tradycyjnie ksiądz Henryk Michalski odprawił polową Mszę Świętą
dla
wszystkich chętnych. Po mszy była jeszcze gorąca zupa pomidorowa. Na
koniec
naszej imprezy wróciła deszczowa pogoda, ale nie mogła nam
już nic popsuć!
Cieszymy się, że kolejny
biwak minął nam bezpiecznie i mamy nadzieję, że wszyscy uczestnicy
fajnie się
na nim bawili.
Dziękujemy Gminie Osielsko
za dotowanie naszej imprezy, Państwu Kuffel, że po raz kolejny (i
prawdopodobnie nie ostatni!) udostępnili nam swój teren do
zorganizowania
biwaku.
Dziękujemy wolontariuszkom:
Ani Bębnistej, Darii Światowy, Darii Osińskiej i Hani Białek za
niezbędną pomoc przy biwaku! Dziękujemy
księdzu Heniowi za jego sympatię dla dzieci i naszego Towarzystwa!
Dziękujemy
też wszystkim rodzicom za przywiezione ciasta i wszelką udzieloną
pomoc!
|
|
Wieczór
marzeń w ZOO - 3
czerwca
Po raz kolejny z okazji Dnia
Dziecka ogrody
zoologiczne na całym świecie zaprosiły na swój teren
niepełnosprawne dzieci.
Nasz bydgoski Ogród Fauny Polskiej przy LPKiW w Myślęcinku
również przygotował się
na tą okazję, zapewniając oprócz zwiedzania ZOO
również wiele dodatkowych atrakcji.
Nasze Towarzystwo wniosło też swój mały wkład zapewniając
dzieciom przejażdżki
na koniach. Tofik i
Norek, mimo
stresującego je towarzystwa dzikich zwierząt spisały się znakomicie.
Dziękujemy
licznym wolontariuszom, którzy również znakomicie
się spisali, dzielnie radzący
sobie z konikami w nietypowych jak na hipoterapię warunkach i przy
okazji
dobrze reprezentując nasze Towarzystwo.
|
|
Spływ
kajakowy i piknik - 22 maja
Za nami kolejny już VIII
spływ kajakowy, zorganizowany dzięki życzliwości pana Zdzisława Piętki,
prezesa
Sekcji Turystyki Kajakowej RTW „Bydgostia” i
licznych kajakarzy tej sekcji.
Trasa tegorocznego spływu rozpoczynała się i kończyła w
„Bydgostii”. 21 młodych
kajakarzy płynąc Brdą pod prąd dotarło w okolice Wyspy Młyńskiej.
Powrót już z
prądem rzeki był na pewno łatwiejszy i spokojnie można było przyjrzeć
się
urokom rzeki oraz Bydgoszczy. Po dopłynięciu głównej grupy
kajakarzy z pływania
po Brdzie w okolicach klubu skorzystała jeszcze spora grupka dzieci.
Równocześnie na terenie klubu odbywał się piknik z zabawami
dla dzieci, grillem
i słodkimi przekąskami. Pogoda dopisała i mamy nadzieję, że dopisał
humor
również wszystkim uczestnikom imprezy.
Tradycyjnie pragniemy
podziękować wszystkim za pomoc w organizacji spływu i pikniku.
Dziękujemy
prezesowi i kajakarzom Sekcji Turystyki Kajakowej, w tym komandorowi
spływu
Leszkowi Derangowskiemu oraz ratownikowi Ryszardowi Kwiatkowskiemu.
Dziękujemy
rodzinie Państwa Majewiczów za dodatkowe kajaki i pływanie z
dziećmi. Rafałowi
Orłowskiemu za oprawę muzyczną, rodzicom za przyniesione ciasta i za
pomoc w
przygotowaniu posiłków. Dziękujemy wolontariuszom i
wszystkim nie wymienionym
osobom za każdą wniesioną pomoc, bez której trudno byłoby
przyjemnie i
bezpiecznie bawić się na naszym spływie i pikniku.
|
|
Warsztaty hipoterapeutyczne - 15-17 kwiecień
W
Warszawie odbyły się warsztaty hipoterapeutyczne w ramach projektu
Leonardo da
Vinci na temat ,,Psychopedagogiczne aspekty hipoterapii''. Jest to
drugi etap partnerskiego
projektu, którego pierwszy etap odbył się w Finlandii.
W warsztacie wzięli udział
hipoterapeuci i uczestnicy
kursów hipoterapii z Wielkiej Brytanii i Finlandii oraz
wykładowcy kursów
hipoterapii i pracownicy ośrodków praktyk PTHip.
Uczestnikiem warsztatów z
naszego ośrodka była Anna Domachowska
Trzy dni spędzone z hipoterapeutami krajów partnerskich to
nie
tylko okazja do zdobycia nowych umiejętności, ale głównie do
wymiany wiedzy i doświadczeń.
|
|
|
We wtorek 1-go marca wraz z
gronem pedagogicznym Zespołu
Szkół nr 30 przy
ul. Jesionowej na Szwederowie zorganizowaliśmy bal karnawałowy "W wiosennych
klimatach”.
Panie
ze szkoły poprowadziły zabawę i tańce, przeplatane krótkimi
przerwami na spałaszowanie słodyczy i wypicie soczków. Mamy
nadzieje, że zabawa nastroiła wszystkich wiosennie a dzieci
wróciły do domów szczęśliwe i wytańczone!
Przy
okazji serdecznie dziękujemy Dyrekcji oraz Gronu Pedagogicznemu Zespołu
Szkół nr 30 za zaproszenie do zabawy!
|
|
W dniu 17.02.2011 roku
Gmina Osielsko i Bydgoskie Towarzystwo Hipoterapeutyczne
„Myślęcinek” zawarły
kolejną umowę na realizację zadania z zakresu ochrony i promocji
zdrowia
dotyczącego oraz działań na rzecz osób niepełnosprawnych:
„Prowadzenia
hipoterapii i
terapeutycznej jazdy konnej dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej z
terenu
Gminy Osielsko oraz organizowania zajęć rekreacyjnych z udziałem
beneficjentów
zadania i ich rodzin”
Na zadanie to, realizowane w
okresie od 17.02 do
23.12. br Towarzystwo otrzymało od Gminy Osielsko dotację w wysokości 16800
zł, w tym 14000,00 zł przeznaczono na
hipoterapię i terapeutyczną
jazdę konną a 2800,00 zł na organizację imprez
rekreacyjnych.
Z dotacji skorzystają dzieci i
młodzież z orzeczoną
niepełnosprawnością, mieszkające bądź uczące się na terenie Gminy
Osielsko.
W ramach realizowanego zadania
pragniemy zorganizować
następujące imprezy rekreacyjne:
- spływ kajakowy (maj lub
czerwiec)
- biwak (czerwiec)
- mecz piłki nożnej (wrzesień).
Zapraszamy niepełnosprawne
dzieci z Gminy do
skorzystania z zajęć hipoterapii oraz proponowanych imprez
rekreacyjnych.
|
|
W
czwartek 17 marca br. o godzinie 17.00 (I termin) lub 17.15 (II termin)
odbędzie sie Walne Zebranie Członków Towarzystwa. Zebranie
odbędzie się w RTW "Bydgostia" przy ul. Żupy 4.
Obecność
członków obowiązkowa.
|
|
Konferencja
hipoterapeutyczna - Kraków 13-14 listopada
Hasło
przewodnie tegorocznej konferencji to „Koń leczy, uczy,
motywuje”. Konferencja
została zorganizowana przez Oddziała Małopolski Polskiego Towarzystwa
Hipoterapeutycznego. W Krakowie reprezentowały nas Ewa Ziętak, Joanna
Cywińska,
Violetta Pociask oraz Weronika Kiełtyka. W ciągu dwóch dni
odbyło się wiele
interesujących wykładów, dzięki którym można było
odświeżyć sobie wiadomości i
poznać prace innych ośrodków. Udział w konferencjach czy
warsztatach to dla
terapeutów okazja do weryfikowania posiadanej już wiedzy,
bodziec do rozwijania
się i wprowadzania nowych pomysłów, co mamy nadzieję
zapobiega rutynie.
Konferencja
była również dobrą okazją do zwołania Walnego Zebrania
Polskiego Towarzystwa
Hipoterapeutycznego, którego członkami są również
hipoterapeutki Towarzystwa.
|
Przedstawiciele
Polskiego Towarzystwa Hipoterapeutycznego w dniach od 9 do 14 listopada 2010 roku wzięli
udział w
międzynarodowym spotkaniu hipoterapeutów
i instruktorów jazdy konnej w
ramach projektu Leonarda da Vinci. Spotkanie odbyło się
w Finlandii w
miejscowości Ypäjä. W szkoleniu brały udział osoby z
Finlandii, Wielkiej
Brytanii oraz Polski. Wśród zaproszonych 9 osób z
Polski, Bydgoskie Towarzystwo
Hipoterapeutyczne reprezentowała Anna Domachowska.
Na
miejsce spotkania i szkolenia wybrany został największy jeździecki
ośrodek
szkolny Ypäjä Equine College w Finlandii.
Szkolenie
i warsztaty obejmowały przede wszystkim dobór konia do pracy
z pacjentem.
Zwracano uwagę na jego cechy charakteru oraz wymiary. Przeprowadzono
warsztaty
ze sposobów wymiarowania i określania cech psychicznych i
predyspozycji koni do
pracy w hipoterapii. Tę część przygotowały przedstawicielki
Wielkiej
Brytanii.
Grupa
polska przygotowała materiał dotyczący polskich kanonów
hipoterapeutycznych,
doboru ras koni oraz sposobów przygotowania i przyuczenia
koni do pracy w
hipoterapii.
Strona
fińska odpowiedzialna była za prawidłowy przebieg projektu, spotkanie
i przeprowadzenie warsztatów, z czego wywiązała się
znakomicie.
Przedstawiono nam bardzo bogato wyposażony ośrodek Equine College,
mogliśmy
zapoznać się z warunkami edukacji i pracy młodzieży tam
przebywającej oraz
poznać ich kulturę.
Z
pewnością wiele nowych znajomości, nawiązanych kontaktów
oraz zdobytej wiedzy
wykorzystam w pracy naszego Ośrodka i w pracy edukacyjnej w Bydgoskim
Technikum
Hodowli Koni.
|
|
|
|
Konferencja
Wojewódzka: "Pomoc psychologiczna - pedagogiczna: dziecku,
rodzinie i szkole" - 6 października
|
|
Mecz
piłki nożnej na pożegnanie lata - 25 września
|
|
Zajęcia
w Gliszczu
Od
września zapraszamy na zajęcia również do "Stajni Gliszcz" w
Gliszczu, Gmina Sicienko. Zajęcia hipoterapeutyczne prowadzi
pani
Violetta Pociask we wtorki i czwartki w godzinach
popołudniowych.
Więcej
informacji o Stajni Gliszcz można znaleźć na stronie: www.gliszcz.eu
Zapraszamy!
|
Kolejny biwak jest już za nami, i choć
krótki przyciągnął grupkę
nieustraszonych i stęsknionych wakacyjnych klimatów dzieci.
W polowych
warunkach spędziliśmy razem jeden, mamy nadzieję udany i miły dzień.
Od godziny 16.00 w sobotę na polu namiotowym
zaczęli pojawiać się
pierwsi biwakowicze. Z pomocą rodziców dzieci zbudowały
obozowisko. W ruch
poszły szpilki, młotki i pompki. W ciągu niespełna godziny na polu
namiotowym
zrobił się kolorowo i o dziwo zrobił się porządek. W namiotach zniknęły
materace, bagaże i... dzieci.
Kiedy już wszyscy byli ulokowani, zagoniliśmy nasza
gromadkę na
drożdżówkę, truskawki i gorącą herbatę. Podwieczorek był
smaczny, ale dzieci
nie mogły się już doczekać podchodów. Wyposażeni w koszyki,
długopisy i spray
na komary ruszyliśmy dwoma grupami w trasę. Wśród
okolicznych pól dzieci
szukały ukrytych wskazówek i rozwiązywały kolejne zadania.
Musiały wykazać się
znajomością roślin, rozwiązywać krzyżówki, rebusy, szyfry,
wszystko po to, aby
znaleźć składniki potrzebne do wykonania ostatniego zadania tj.
przygotowania
sałatki. W połowie trasy czekała na dzieci niespodzianka - ukryty
skarb.
Drużyn, która jako pierwsza dotarła na miejsce, bez
większego trudu odnalazła
kuferek ze słodyczami. Oprócz satysfakcji drużyna A miała
dodatkowy bagaż do
przyniesienia na biwak. Nikt się jednak nie skarżył, wiedząc, że czeka
na
wszystkich słodka nagroda.
Zaraz po powrocie obie drużyny zabrały się za
przygotowanie sałatek.
Zaskoczył nas zapał z jakim wszyscy zabrali się do pracy. Wyszła z tego
fajna
zabawa i dwie smakowite sałatki na ognisko. I co warto podkreślić -
obyło się
bez ran ciętych.
Całkiem planowo udało nam się zacząć
również ognisko. Zanim ogień
rozpalił się na dobre dzieci brały udział w zabawach z tęczową chustą,
które
poprowadziła pani Gosia Gromska. Zabawy nie trwały jednak zbyt długo,
bo nasze
towarzystwo zdążyło porządnie zgłodnieć. Szybko znikały nie tylko
kiełbaski,
ale również sałatki, drożdżówki i soczki. Czas
posiłku uatrakcyjniła nam
również pani Gosia, grając na gitarze i śpiewając
turystyczne piosenki.
Już w półmroku wracaliśmy do
namiotów. Po prowizorycznym myciu dzieci z
radością zaszyły się w namiotach, chociaż wcale nie chciało im się spać
i
jeszcze długo było słychać rozmowy i śmiechy na naszym małym biwaku.
Oswoiłyśmy się z myślą, że na biwaku nie można się
wyspać, tak więc
wczesna pobudka nie była dla nas zaskoczeniem. Ranek wypełniło mycie i
śniadanie, a potem karmienie i czyszczenie koni.
Dzieci zachęcone wcześniejszymi podchodami chciały
również dzisiaj
kontynuować tą zabawę. Tym razem podzieleni byliśmy na drużyny:
uciekającą,
która wymyślała i ukrywała kolejne zadania, oraz goniącą,
która ich szukała i
rozwiązywała. Na
mecie pierwszej
rozgrywki drużyny zamienił się rolami. Ta forma zabawy okazała się
trudniejsza,
ale mimo to dzieci całkiem dobrze sobie poradziły. W każdym razie
musiały
uruchomić wyobraźnię i znacznie lepiej ze sobą
współpracować. Koniec podchodów
zbiegł się z przyjazdem rodziców. Wspólnymi
siłami zwinęliśmy biwak a następnie
przy kawie i ciastach kontynuowaliśmy integrację.
Na zakończenie biwaku, wszyscy chętni mogli
uczestniczyć w polowej Mszy
Świętej, celebrowanej przez księdza Henryka Michalskiego.
Oprócz rodzin naszych
biwakowiczów z zaproszenia chętnie skorzystali także
okoliczni mieszkańcy.
Po mszy wszyscy uczestnicy mogli posilić się
ciastem i kawą oraz gorącą
zupą pomidorową. Po posiłku w ramach wdzięczności postanowiliśmy
przybliżyć
księdzu Heniowi tajniki jeździectwa. O dziwo nie uciekł a nawet
wyglądał na
całkiem zadowolonego z przejażdżki!
I
tym punktem zakończyliśmy nasz tegoroczny biwak.
Jak zwykle czas na podziękowania: dla gospodarzy
„Jaśkowej zagrody” za
nieodpłatne udostępnienie terenu na biwak i tolerancję dla naszych
wyczynów,
dla Gminy Osielsko za finansowe wsparcie naszej imprezy, dla pani Gosi
Gromskiej za wszystkie atrakcje przy ognisku, dla wolontariuszek,
które
dzielnie i z poświęceniem wspierały nas terapeutki w opiece nad
dziećmi, dla
rodziców, za wszelką pomoc w organizowaniu biwaku oraz dla
księdza Henia za
sympatię dla naszego Towarzystwa i duchowe przeżycia w czasie
Mszy
900 –
zwijanie biwaku, zabawy i konkursy
1130
– przyjazd rodziców: kawa i słodka przekąska
(prosimy o przywiezienie kawałka
ciasta)
ok.
1340 – polowa Msza
Święta dla wszystkich chętnych
|
|
|
|
|
|
Z
niepokojem obserwowaliśmy prognozy pogody na niedzielę 16-go maja.
Mieliśmy
nadzieje, że pogoda nie pokrzyżuje nam spływu i teraz możemy
powiedzieć, że
znowu nam się udało! Tym razem Brdę na odcinku ok. 4 km
od TKKF „Orzeł” do RTW
„Bydgostia” przepłynęło 15 dzieci. Po drodze
kajakarzy czekało śluzowanie w
Śluzie Miejskiej, wydłużone oczekiwaniem na tramwaj wodny. Na szczęście
nikt
nie narzekał i wszystkie dzieci pod opieką dorosłych kajakarzy i
ratowników
dotarły szczęśliwie do klubu. Tam czekały na dzieci konkursy z
nagrodami,
swojskie jadło i duuuużo gorącej pomidorówki.
Również ci którzy nie przepłynęli
trasy popływali kajakami w okolicy klubu. Jedyne czego nam zbrakło to
polowej
Mszy Świętej na zakończenie imprezy. Mamy jednak nadzieje, że na
kolejnej
imprezie uda nam się ten punkt zrealizować.
Dziękujemy
wszystkim za udział i wszelką okazaną pomoc. Dziękujemy
serdecznie Gminie
Osielsko za wsparcie naszej imprezy kwotą 1000 zł.
Dziękujemy również prezesowi
Sekcji Turystyki Kajakowej Bydgostia
panu
prezesowi Zdzisławowi Piętce za
sympatię dla naszego Towarzystwa a komandorowi Leszkowi Derangowskiemu
za udział
w organizacji spływu. Dziękujemy ratownikom, panu Rysiowi i Przemkowi
oraz
wszystkim kajakarzom za bezpieczne pływanie i pomoc w załadunku
kajaków a
Markowi Lubiszewskiemu dodatkowo za ich transport. Jesteśmy
również wdzięczni
panu Markowi Kwaczonkowi z firmy Makanu
za przekazane dla dzieci
firmowe
upominki.
We
wszystkich działaniach wspierali nas wolontariusze i praktykanci za co
również
serdecznie im dziękujemy!
|
|
Wizyta w
klubie żużlowym POLONIA
Mimo, że
krótko przed imprezą
zmienił się termin naszych odwiedzin w klubie żużlowym, nie zabrakło
chętnych
do udziału w tym wydarzeniu. Spora grupka dzieci z równie
zainteresowanymi
żużlem rodzicami, dziadkami czy wujkami zjawiła się 14 maja w klubie
Polonia.
Przedstawiciele klubu z panem prezesem Jackiem Wojciechowskim na czele
powitali
nas na terenie żużlowego parkingu i wręczyli wszystkim dzieciom klubowe
szaliki. Potem udaliśmy się na trybunę aby obserwować trening
żużlowców.
Najbardziej atrakcyjny był jednak kolejny punkt czyli wizyta w parku
maszyn,
gdzie mali i duzi fani żużla zbierali autografy, fotografowali się ze
sportowcami, oglądali i wsiadali na motory. Dzieci wręczyły żużlowcom
podkowy,
aby nigdy nie zabrakło im szczęścia na torze i poza nim. Ostatnim
punktem był
udział w wieczorze żużlowym, na którym na pytania
kibiców odpowiadali Grzegorz
Walasek i Robert Kościecha. Tam
również
nie zabrakło naszych małych kibiców.
| |